Rodzice o Nas

 

„Gdy zapisałam Zuzię do przedszkola, byłam w zaawansowanej ciąży. Bardzo się obawiałam, jak uda nam się to wszystko pogodzić. Jednak już na adaptacji okazało się, że atmosfera która panuje w przedszkolu zaraża pozytywnie każde dziecko, nawet to bardziej zamknięte. Zuzia bardzo szybko uczyła się nowych rzeczy, piosenek i przede wszystkim samodzielności. Z tygodnia na tydzień widziałam ogromne postępy, otwartość na inne dzieci i umiejętność współzabawy. Bardzo się cieszę, że Zuzia trafiła do Małych Zuchów. „

Mama Zuzi, maj 2017


„Małe Zuchy” – ładna nazwa pomyślałam, gdy przypadkiem trafiłam na stronę tego przedszkola i żłobka jednocześnie. Dwa w jednym to dobre rozwiązanie dla nas, ułatwienie logistyczne, cenne przy dwójce małych dzieci (wówczas: syn 1,5 roku, córka 3 lata). Kilka dodatkowych argumentów ‚za’ i decyzja zapadła – Małe Zuchy. I tak oto już pół roku nasze dzieci uczęszczają do tej placówki. Na początku było wile obaw, szczególnie o to, jak na nowe otoczenie zareaguje nasz synek, którego pierwszego dnia z trudem można było wyrwać z moich rąk. Ku naszemu zaskoczeniu zaadaptował się bardzo szybko. Po paru tygodniach machał do mnie rączką na pożegnanie, nie odwracając nawet głowy w moim kierunku, tylko pewnie idąc (czasem biegnąc) do cioć i kolegów z grupy. Przyjazna atmosfera, która panuje w Małych Zuchach to w dużej mierze właśnie zasługa cioć, które są bardzo zaangażowane i oddane swojej pracy. Starają się poznawać dzieci, odkrywać ich mocne strony, dostrzegać indywidualne potrzeby. Reagują na prośby zgłaszane przez rodzica, chętnie odpowiadają na pytania. 

Pod ich okiem dzieci biorą udział w różnorodnych zajęciach, od plastycznych, poprzez umuzykalniające, po kulinarne nawet, realizują różne programy edukacyjne. Myślę, że w Małych Zuchach dzieci się nie nudzą, ale nie są też obciążone zbyt napiętym planem dnia. Małe Zuchy dają im możliwość swobodnego rozwoju. 

Wdzięczna mama:) , marzec 2017


„Decyzja o rozpoczęciu edukacji przedszkolnej mojego pierwszego dziecka nie była łatwa. Jednak mogę stwierdzić, że była to najlepsza decyzja, jaką oboje z mężem mogliśmy podjąć.

Pomoc Przedszkola w opiece nad 2,5 letnim synem okazała się nieoceniona.

Zdecydowaliśmy się na Przedszkole „Małe Zuchy” z kilku istotnych powodów.

Przede wszystkim lokalizacja. Przedszkole znajduje się bardzo blisko naszego domu, z dala od zgiełku ulic oraz tuż obok pięknego parku. Nie raz spotykałam grupkę dzieci spacerujących z Paniami i widziałam, że moje dziecko wolałoby dołączyć do rówieśników. Dzieci znają się z sąsiedztwa, a rodzice zawiązują nowe przyjaźnie.

Kolejnym powodem były pozytywne opinie innych rodziców – żadna ocena nie liczy się równie mocno, jak ta potwierdzona przez kogoś znajomego.

Mieliśmy także możliwość wziąć udział w adaptacji, co pozwoliło poznać warunki przedszkola „od środka”.

Jako mama czuję się spokojna o dobro mojego dziecka. Dzięki bardzo dobrej komunikacji z wychowawcą, na bieżąco jestem informowana o postępach syna, czy zachowaniu każdego dnia.

Podoba mi się też zaangażowanie Pani wychowawczyni i Jej indywidualne podejście do dzieci. Po kilku miesiącach w przedszkolu widzę ogromne postępy syna na wielu płaszczyznach. Mamy na swoim koncie przepiękne wspomnienia z przedstawień.

O pozytywnym wpływie „Małych Zuchów” na mojego synka świadczy m.in. to, że dziecko z przyjemnością rano jest odprowadzane, a po południu prosi, że chce zostać jeszcze 🙂

Mama Stefka, luty 2017


„Kiedy Ignaś w wieku 13 miesięcy trafił do Małych Zuchów martwiłam się o jego adaptację jak każda mama. Zwłaszcza, że syn należy do gatunku dzieci-obserwatorów, raczej ostrożnych w relacjach. Do tej pory całym jego światem byli Mama, Tata i pies. Podążaliśmy jednak za przeświadczeniem, że tak jak prawem dziecka jest się bać, tak obowiązkiem rodzica jest towarzyszyć dziecku w trudnych doświadczeniach. I tutaj wyszły nam naprzeciw wspaniałe ciocie z Małych Zuchów, które nie widziały najmniejszego problemu abyśmy przychodzili do żłobka razem z synem, uczestniczyli w zajęciach i posiłkach. Dzięki temu po paru dniach obce miejsce stało się mniej straszne. Kiedy pojawiały się momenty niepewności  lub zmęczenia ciocie nosiły Ignasia na rękach, usypiały go w ramionach. I pewnego dnia okazało się, że nasz syn jest zafascynowany rysowaniem, a układy taneczne do żłobkowych piosenek wykonuje nawet o 3 w nocy 🙂 Jeśli myślisz, że z 15-miesięcznym dzieckiem nie da się czegoś ugotować czy upiec to zapraszam do Małych Zuchów. Zobaczysz jak robi to jednocześnie dziesięcioro maluchów.  A dodatkowo codzienne spacery, teatrzyk, zajęcia muzyczne i mnóstwo innych rzeczy na które nawet nie wpadniesz. Aktualnie „święta trójca” naszego syna to Mama, Tata i Ciocie. Przy czym, jak twierdzi mój mąż – wcale nie jest przekonany czy to właśnie on znajduje się na drugim miejscu ;)”

Mama Ignasia, styczeń 2017


„Nasz synek  uczęszcza do Żłobka Małe zuchy od pół roku i z perspektywy czasu widzimy, że nie jest to czas stracony. 
Synek bardzo się rozwinął, uczy się samodzielności oraz zabawy w grupie, a przede wszystkim przestał być bardzo nieufny w stosunku do wszelkich nowości. 
Niewątpliwie jest to zasługą zaangażowanej i zawsze chętnej do współpracy z rodzicami kadry. Codziennie otrzymujemy rzeczową informację o tym jak się synek zachowywał, co jadł i jakie ewentualne trudności sprawiał. Życzliwe „ciocie” w razie problemów zawsze służą radą i pomocą.
 Panie są zaangażowane i kreatywne, ciepłe i cierpliwe. Dzieci robią dużo prac różnymi technikami dostosowanymi do swoich możliwości. Śpiewają i tańczą. Pamiętają o świętach i uroczystościach i przygotowują urocze drobiazgi. Placówka jest dobrze wyposażona, bezpieczna, kolorowa, funkcjonalna.

Dla nas rodziców, najlepszym „wykładnikiem” tego, iż dziecku nie dzieje się przysłowiowa „krzywda” jest fakt, iż codziennie nasz synek baaaardzo chętnie idzie do żłobka, nie ma płaczu, marudzenia i zawsze z uśmiechem rano biegnie do innych dzieci i opiekunów.

Dziękujemy wszystkim za opiekę nad naszym szkrabem!!  Rodzice Kostka, styczeń 2017


„Żłobek Małe Zuchy – miejsce godne polecenia. 

Wiktor jest bardzo żywym, potrzebującym dużej ilości bodźców i aktywności dzieckiem. W Małych Zuchach, wszystkie jego potrzeby są zaspokajane. Dzieci codziennie wychodzą na dwór, mają zajęcia muzyczne, plastyczne oraz kulinarne. Raz w miesiącu oglądają przedstawienie teatralne – nie sposób im się nudzić.

Wiem, że mój synek jest w żłobku bezpieczny, ma doskonałą i fachową opiekę przez cierpliwe i ciepłe  ciocie, które uczą go zachowań społecznych, pokazują świat oraz uczą wkraczać w każdy nowy etap życia.

Największą rekomendacją tego miejsca jest zachowanie Wiktora który chętnie chodzi do żłobka.

Przez rok zajęć Wiktor wyrósł na Małego Zucha 🙂

Paulina Ronowicz, styczeń 2017


„Z przyjemnością odprowadzam Igę do żłobka, czuję bezpieczeństwo. Wiem, że Iga każdego dnia się rozwija dzięki aktywnościom które codziennie prowadzone są w żłobku. Jestem spokojna o Igę bo jest w dobrych rękach:)…za co bardzo dziękuję.”

Mama Igi, luty 2016


Niedługa jest nasza kariera żłobkowa, ale zawrotnie owocna, pełna nowych doświadczeń i umiejętności. Z przyjemnością podzielimy się wrażeniami z przemiany samoprzylepnej Kaliny w samodzielnego Zucha.

Naszym zdaniem Zuchowe Panie maja receptę na czarowanie;)

Oddaliśmy pod skrzydło żłobkowej Kadry przestraszonego „ryczka”, a już chwilę później odbieraliśmy pewnego siebie „przed”przedszkolaka.

Ale także my, rodzice, dostaliśmy tu bezpieczny impuls do przecięcia tych, krępujących lekko, nadopiekuńczych węzełków.

Jesteśmy wiec wdzięczni za wyrozumiałą cierpliwość na starcie adaptacyjnym i wszystkie podpowiedzi i czujne obserwacje w dalszym okresie.

Małe Zuchy to miejsce pełne troskliwej uwagi, dobrej energii oraz szybkiego odkrywania utajonych potencjałów wszystkich Zuchów-maluchów!

Pozostajemy wiernie w fanklubie ulubionej Pani Agaty, podejrzewając ją o posiadanie kilku serc conajmniej(!), bo skąd z jednego stale tyle czułości!?:) Jesteśmy zawsze pod wrażeniem prężnej i zaraźliwej energii Pani Kasi i dziękujemy za cierpliwe przewodnictwo Pani Ani.

Rodzice Kaliny, styczeń 2016


Do żłobka Małe Zuchy chodził nasz syn. Na początku emocje były potworne bo posłaliśmy 10 miesięcznego brzdąca. Na szczęście od pierwszego dnia Jaś z radością zostawał. Odbieraliśmy syna zawsze szczęśliwego i wesołego. I gdyby nie to, że Jasiowi urodziła się siostra to pewnie by został do momentu pójścia do szkoły, ale musiał zwolnić miejsce siostrze J I tak, jak tylko Tosia skończyła swoje 11 miesięcy zaczęła chodzić do żłobka. I znowu sukces, szczęście dziecka i spokój rodziców.

90% sukcesu to ciocie. Oddane, ciepłe i cierpliwe, a przede wszystkim zaangażowane. Dzieci nie mogą narzekać na nudę. Maja dużo zajęć i plastycznych i ruchowych, gotują, uczą się samodzielności. Codziennie są na spacerze, w zasadzie niezależnie od pogody. Jedynie deszcz i -10 stopni są w stanie zatrzymać spacerowiczów w żłobku. Szczególne podziękowania chcieliśmy skierować do Pani Ani, którą Jaś do dzisiaj wspomina i tylko dla cioci Ani chodził, nie znaczy to jednak że pozostałe ciocie nie są wspaniałe. Wszystkie Panie są i dla dzieci i dla nas rodziców bardzo otwarte i pomocne.

Rodzice zawsze otrzymują pełną informację o dziecku, ile spało czy jadło, co jadło a czego nie i jaki sukces odniosło czy np. zaczęło chodzić czy powiedziało jakieś słowo.

Gdyby Jaś i Tosia mieli mieć rodzeństwo zapewniam, że też trafiłoby do Małych Zuchów.”

Rodzice Jasia i Tosi, styczeń 2016


„Szanowna Pani Dyrektor,

pozwalam sobie napisać ten oficjalny email, ponieważ oboje z mężem jesteśmy pod ogromnym wrażeniem działania przedszkola a przede wszystkim pracy i współpracy obu Cioć Pani Agnieszki i Pani Jolanty. Organizacja takich wydarzeń, jak Pasowanie na przedszkolaka czy Jasełka wymagają od obu Pań dużych umiejętności nie tylko organizacyjnych ale również dydaktycznych by tak liczną grupę Maluchów utrzymać w ryzach – zainspirować do recytowania czy tańca. Oboje z mężem jesteśmy naprawdę wzruszeni patrząc jak Córka pięknie się rozwija… otwiera na świat… śpiewa, tańczy, recytuje…Malwina jest zachwycona obiema Ciociami, z dużą ochotą przychodzi do przedszkola. Szczególnie za świetną opiekę chcielibyśmy podziękować Pani Agnieszce, wychowawczyni Biedronek. Dziękujemy za indywidualne podejście do dziecka ale również do nas, jako rodziców, dziękujemy za wyczerpujące informacje na temat codziennych działań i postępów Malwiny, dziękujemy za opiekę i cierpliwość z jaką podchodzi Pani do naszej córki, za pierwsze kucyki ale przede wszystkim dziękujemy za ogrom pracy, jaki Pani Agnieszka wkłada w pracę z dziećmi – efekty takiego podejścia widać w postępach, jakie Malwinka zrobiła w ostatnim czasie. Dziękujemy całej ekipie przedszkola za to, że nasza Córa budzi się codziennie z uśmiechem i z dużą radością biegnie do Was na zajęcia. Serdecznie pozdrawiamy i życzymy dalszych sukcesów!!!”

Rodzice Malwiny, styczeń 2016 r.


„Nasz synek chodził do Małych Zuchów przez 2 lata. W tym czasie, ciocia Kasia pomogła nam rodzicom w ukształtowaniu dobrego, mądrego chłopca. Dzięki jej zaangażowaniu Franek przyswoił zasady panujące w grupie, zasady dobrego wychowania, nauczył się opowiadać o tym, co go otacza i o tym co czuje. Zrozumiał jak ważne są dobre relacje z ludźmi, nauczył się jak o nie dbać. Stanowi to nieodzowną pomoc w przygotowaniu Franka na kolejny etap edukacji, jakim jest szkoła. Franek czuł się w przedszkolu bezpieczny i kochany. Myślę, że niczego więcej nie potrzeba, by uznać placówkę za idealną.  Dziękujemy za wszystkie piękne chwile naszego dziecka i polecamy przedszkole wszystkim nowoczesnym oraz świadomym rodzicom.”

Rodzice Franka, czerwiec 2015 r.


„Moje dzieci chodzą do Małych Zuchów już trzeci rok. Jestem bardzo zadowolona z tego przedszkola.

Ciepły i przytulny klimat tego miejsca tworzą przede wszystkim wspaniałe Panie „ciocie”, które są niezwykle cierpliwe, troskliwe i opiekuńcze, mają czas dla Rodziców, udzielając szczegółowych informacji o postępach naszych pociech.

Dzieci nigdy się tam nie nudzą, organizowanych jest wiele ciekawych zajęć, warsztatów, wycieczek, występów artystycznych itp. Dzieci mają w tym przedszkolu naprawdę dobrą opiekę. Polecam tę placówkę wszystkim Rodzicom i Dzieciom ;-)”

Katarzyna Turno, sierpień 2014 r.


„Dziękujemy bardzo całej załodze przedszkola Małe Zuchy za wspaniałą opiekę nad naszym synkiem Adasiem.

Adaś spędził w Małych Zuchach trzy lata. Przez ten czas dowiedział się i zrozumiał wiele rzeczy. Nauczył się współpracy z rówieśnikami. Stał się bardziej samodzielny. Do przedszkola chodził z radością a po powrocie opowiadał, co się dziś ciekawego wydarzyło.  

Panie przedszkolanki zawsze miały czas, aby z nami rozmawiać i dzielić się swoimi spostrzeżeniami.

Dzięki Wam Adaś jest dziś roześmianym chłopcem, który wkrótce rozpocznie naukę w szkole podstawowej, w której z takim przygotowaniem na pewno sobie poradzi.

Polecamy Małe Zuchy wszystkim rodzicom!”

Marta i Przemysław Maciejewscy, czerwiec 2014 r.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s